Ministra zdrowia Izabela Leszczyna: „Leczenie endometriozy będzie finansowane z NFZ”. Wiadomo, od kiedy

Sytuacja pacjentek z endometriozą w Polsce ma szansę ulec zmianie. Ministra zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała, że od 1 lipca leczenie tej choroby będzie finansowane z NFZ. Ma powstać też centrum leczenia endometriozy. Resort zdrowia poinformował, że prace nad standardem kompleksowej opieki nad pacjentkami z endometriozą są finalizowane.
Leczenie endometriozy będzie refundowane
Endometrioza to przewlekła choroba, która dotyka nawet 10-15 proc. kobiet w wieku rozrodczym. W przebiegu tego schorzenia tkanka wyściełająca macicę (endometrium) rozrasta się poza prawidłową lokalizacją – ogniska mogą być umiejscowione w jajowodach, na jajnikach, jelitach czy otrzewnej, czasem zmiany obserwowane są nawet w płucach. Dlatego z endometriozą wiąże się ogromny ból – zarówno fizyczny, jak i psychiczny, bo to nie tylko, często trudne do wytrzymania, bóle menstruacyjne i w podbrzuszu (szczególnie podczas stosunku), bóle podczas wypróżniania lub oddawania moczu, obfite lub nieregularne krwawienia miesiączkowe i ogólne osłabienie, ale również problemy z zajściem w ciążę.
Sytuację utrudnia fakt, że diagnoza tej choroby często trwa nawet kilka lat. Dr n. med. Tomasz Songin, ginekolog-położnik, mówił w rozmowie z Hello Zdrowie, że czas, w jakim pacjentka ostatecznie dowiaduje się o swojej chorobie, to średnio 7 lat. Jest to i tak dość optymistyczny szacunek, ponieważ mnóstwo kobiet właściwą diagnozę słyszy dopiero po ponad 10 latach. Dla przykładu Lucyna Jaworska-Wojtas, prezes Fundacji Pokonać Endometriozę, czekała na to aż 16 lat! To pokazuje, jak ważne jest, by lekarze posiadali najbardziej aktualną wiedzę z zakresu endometriozy, a pacjentki, będące w procesie diagnozy lub już ją posiadające, wiedziały, jakie są dostępne opcje leczenia i jak mogą pomóc sobie na co dzień.
Jest szansa, że sytuacja pacjentek z endometriozą w Polsce niedługo ulegnie poprawie. Przełomowe zmiany zapowiedziała w sobotę, 29 marca, ministra zdrowia Izabela Leszczyna.
„Jestem pewna, że od 1 lipca będziemy mogli w Polsce leczyć endometriozę dzięki finansowaniu z Narodowego Funduszu Zdrowia” – przekazała ministra zdrowia w TVN24 GO.
Powstanie centrum leczenia endometriozy
Szefowa resortu zdrowia dodała, że powstanie również centrum leczenia endometriozy. Jak wyjaśniła, jest to konieczność, ponieważ chorobą muszą zajmować się specjalnie do tego przygotowani lekarze.
„Nie będą mogli tej zaawansowanej endometriozy leczyć wszyscy w każdym szpitalu. To muszą być naprawdę specjaliści, profesjonaliści” – tłumaczyła ministra.
Po czym zapowiedziała zorganizowanie szkoleń dla lekarzy specjalistów.
„Do wszystkich rektorów uczelni medycznych wystosuję pismo, w którym poproszę ich o to, żeby uwzględnili podczas zajęć właśnie z zakresu ginekologii, czym jest endometrioza, jak się ją diagnozuje, jak się leczy” – mówiła Leszczyna.
Pozytywne i przynoszące nadzieję informacje w tej sprawie pojawiły się w mediach społecznościowych Ministerstwa Zdrowia 30 marca, czyli w dzień solidarności z kobietami chorymi na endometriozę
„W kwietniu projekt rozporządzenia dotyczący finansowania leczenia endometriozy trafi do konsultacji społecznych, a od lipca tego roku nowe świadczenie będzie finansowane przez NFZ” – przekazał na platformie X resort zdrowia.
Jak przypomniało Ministerstwo Zdrowia, silny ból miesiączkowy może być jednym z objawów endometriozy, dlatego ważne jest, by nie bagatelizować bólu i reagować, zgłaszając się do lekarza ginekologa.
Jak podkreśliła Dominika Janiszewska-Kajka, zastępczyni dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, obecnie toczące się w resorcie prace mają na celu stworzenie nowego modelu opieki nad pacjentkami z endometriozą.
„Najważniejszą rzeczą jest zaopiekowanie się tymi kobietami, które już są w systemie. Są w różnym wieku. Mają endometriozę i albo nie mogą mieć dzieci, albo cierpią z różnego rodzaju powodów wywołanych bólami czy niedyspozycją zawodową. Chcemy zapewnić takim pacjentkom czynny udział w życiu zawodowym i rodzinnym. Bez bólu” – powiedziała Janiszewska-Kajka podczas konferencji „Wizjonerzy – Reformatorzy Zdrowia 2025”.
Dr hab. n. med. Paweł Basta, jeden z ekspertów zaangażowanych w prace nad nowym modelem opieki, wskazał na potrzebę opracowania systemowej ścieżki dla pacjentki z endometriozą.
Rozwiń„Powołanie adekwatnych Centrów Diagnozy i Leczenia Endometriozy, w których przede wszystkim będą wysoko wykwalifikowane osoby, ale jednocześnie umieszczenie ich odpowiednio w systemie […] jest bardzo istotne. Samo stworzenie tylko i wyłącznie kilku Centrów nie naprawi sytuacji. Lekarze, którzy opiekują się na co dzień kobietami w Polsce, muszą wiedzieć, co może być powodem do tego, żeby podejrzewać endometriozę, i jaka powinna być ścieżka. To musi być rozwiązanie kompleksowe i systemowe” – pokreślił dr Basta, Członek Zarządu Europejskiej Ligi Endometriozy.
„To najlepszy prezent, jaki możemy dostać jako Polki”
Wieść o refundacji leczenia endometriozy z entuzjazmem przyjęły kobiety od lat zmagające się z tą chorobą. Głos zabrała między innymi Karolina Gliniecka-Hołda, znana w sieci jako Charlize Mystery.
„Endometrioza w końcu będzie leczona na NFZ! To najlepszy prezent, jaki możemy dostać jako Polki, które na co dzień mierzą się z tą chorobą” – napisała na swoim profilu na Instagramie.
Jak mówiła w kwietniu 2024 r. w rozmowie z Hello Zdrowie, endometrioza okupiona jest cierpieniem i walką z niespodziewanym bólem.
„Kiedy chorujesz na endometriozę, to pierwsze, co przychodzi ci na myśl, to ból. Przeszywający, rozdzierający, który trudno opisać słowami. Czujesz, jakby twoje jelita były ściskane przez imadło, a brzuch ktoś raz za razem okładał pięściami tak, że nie możesz złapać oddechu. Zastanawiasz się, kiedy to wreszcie minie, kiedy tabletka przeciwbólowa zacznie działać i czy minęło już wystarczająco dużo czasu, by można było wziąć kolejną. Nie mam absolutnie żadnego dobrego skojarzenia z endometriozą” – przyznała.
Zwracała też uwagę, że to nie tylko choroba fizyczna, ale także ogromne wyzwanie emocjonalne, ponieważ wiele kobiet z tego powodu nie może zajść w ciążę. Jej, szczęśliwie, po długiej i ciężkiej walce z chorobą udało się spełnić marzenie o byciu mamą. W lutym br. ogłosiła, że na świat przyszła jej upragniona córka Emma. Blogerka dzieli się w mediach swoją historią, by dać nadzieję innym kobietom w podobnej sytuacji.
Rozwiń„Kilka lat temu, kiedy diagnozowano u mnie Endo, jedna lekarka powiedziała, że z najwyższym stopniem zaawansowania tej choroby, w połączeniu z adenomiozą, mogę zapomnieć o naturalnej ciąży i powinnam ustawić się w kolejce do in vitro. Dziś, patrząc na naszą córeczkę, wiem jedno. Cuda się zdarzają, lekarze mogą się mylić, a my nie powinniśmy nigdy tracić nadziei” – napisała w nowym wpisie na Instagramie.
Zobacz także

Kasia Tusk-Cudna szczerze o endometriozie i uszczypliwych uwagach po ujawnieniu choroby. „Zastanawiałam się, czy opisać blizny na brzuchu”

Magda Łucyan o zmaganiach z endometriozą: „Doświadczyłam paraliżującego bólu. Byłam zbierana przez męża z podłogi”

Operować endometriozę, czy nie operować? O dylematach w leczeniu tej trudnej choroby rozmawiamy z dr. Tomaszem Songinem
Podoba Ci się ten artykuł?
Powiązane tematy:
się ten artykuł?